Jak zapobiec utonięciu dziecka w domu

Utonięcie jest wiodącą przyczyną śmierci dzieci w wieku 1-4 lata. I jednocześnie jest to obszar, gdzie wypadkom stosunkowo łatwo zapobiec. Czyli: zmiana złych nawyków dobrych rodziców przynosi bardzo szybkie i dobre rezultaty. Co więc zrobić?

Oczywiste oczywistości – dzieci toną w wannie

Nie zostawiaj dziecka samego w czasie kąpieli. Nigdy. Jedna minuta topienia się może skutkować bardzo poważnymi następstwami zdrowotnymi, dwie to już śmierć. Po prostu zorganizuj czas tak, żeby nic nie rozpraszało twojej uwagi:

– wszystko, co potrzebne do mycia, miej pod ręką. Rodzice, którzy są mądrzy PO szkodzie, najczęściej relacjonowali, że wyszli z łazienki na chwilę po ręcznik.

– nie zostawiaj malucha pod opieką starszaka. Po prostu nie i już.

– jeśli musisz wyjść z łazienki (np. sprawdzić co zbroiło starsze dziecko…) zabierz malucha ze sobą. Nie wystarczy wyjąć go z wanny – nie powinien zostawać sam w pobliżu, dopóki wanna jest napełniona.

– krzesełka do kąpieli nie zapobiegają wypadkom, to tylko wygoda podczas nadzoru. Wielu ekspertów uważa, że tworzą fałszywe poczucie bezpieczeństwa, i odradza je.

– dopilnuj, żeby od razu po zakończeniu kąpieli cała woda została spuszczona i nie osłabiaj czujności, dopóki wanna nie będzie pusta. Zdarzało się, że dziecko topiło się podczas opróżniania wanny…

– Naucz się CPR, nigdy nic nie wiadomo.

Inne niebezpieczne miejsca w domu…

dobre-i-zle-zwyczaje-kapielowe…to po prostu zbiorniki wodne o stabilnej podstawie. Takie, który mogą nie przewrócić się, gdy dziecko zacznie przy nich majstrować (czyli prawie każde – polecam eksperyment, jak łatwo będzie roczniakowi przewrócić napełnione do połowy wiadro). Warto zwrócić uwagę na fakt, że dziecko ma wysoko umieszczony środek ciężkości, i ciało łatwo przeważa się by wpaść do zbiornika głową w dół. To oznacza, że maluch może utopić się w kilku centymetrach wody!

– nie zostawiaj naczyń w napełnionym zlewie. Wiele dzieci sprawniej się wspina niż chodzi, a zlew z pianą i mnóstwem potencjalnych zabawek w środku jest ogromną pokusą.

– toaleta powinna być zabezpieczona specjalną blokadą, która utrudni podniesienie klapy. A niezależnie od tego drzwi do ubikacji zawsze powinny być zamknięte i zabezpieczone. Nie oznacza to w żadnym przypadku odpuszczenia nadzoru! Te zabezpieczenia są zaprojektowane tak, żeby maluchowi utrudnić dostęp, a nie go uniemożliwić. Czyli – realnie rzecz biorąc – ich zadaniem jest wygrać dla opiekuna trochę czasu, żeby mógł zareagować zanim coś się stanie. Każde z tych zabezpieczeń zostanie jednak w końcu sforsowane, jeśli maluch będzie dysponował dużą ilością czasu i odpowiednią determinacją.

– akwarium bez stabilnej pokrywy to szatański pomysł. Stanowczo nie dla domu z małym dzieckiem.

– wiadra i mopy miej na oku dopóki jest w nich woda. Stosuj też pokrywy. Pomijając już fakt, że to niezbyt higieniczna zabawka, to jednak wiadro jest statystycznie trzecim w kolejności miejscem utonięcia w domu (po przydomowym basenie i wannie).

Tuż przy domu – baseniki, oczka wodne i inne

To – nomen omen – temat rzeka. Ponieważ jest nieco na uboczu tematu głównego, więc skupmy się na elementach wstępu do podstaw: pełne zabezpieczenie dostępu poprzez ogrodzenie z każdej strony jest absolutnie niezbędne! Do tego celu powinno się stosować dedykowane bramki. I konsekwentnie je zamykać, nie ma przebacz! Żadne pokrywy tego nie zastąpią, a złudzenie o kontrolowaniu dostępu w inny sposób jest właśnie złudzeniem.

Kilka uwag końcowych

Wskaźnik domowych utonięć jest w Polsce niski, na całe szczęście. Nie ma więc powodów do paniki, a tylko do ostrożnego i wyważonego podejścia. Zdrowy rozsądek, dobre nawyki, kilka podstawowych zabezpieczeń i oczy dookoła głowy najzupełniej wystarczą 😉