Zabezpieczenia kantów są na samym szczycie listy „to do”, kiedy maluszek zaczyna stawać przy meblach. Pierwsze kroczki są zawsze dość niepewne. Urocze pacnięcia na zapieluszkowaną pupę to drobiazg, ale mogą się też zdarzyć przykre spotkania główki z wystającymi krawędziami mebli czy sprzętów. Przeczytajcie, co wybrać na osłonki.

Wnioski z testów

Do testów wybrałam piankę Reer, osłonki przyklejane plastikowe IKEA oraz osłonki silikonowe Baby Dan. Wniosek jest jeden: sprawdzają się tak samo. Zebrałam jednak sporo wiedzy (z licznych wypowiedzi mam) oraz doświadczenia własnego o ich skuteczności. Poniżej to, co najważniejsze.

Redukcja

Są takie meble, których nie da się zabezpieczyć. Należą do nich na przykład szklane stoliki. Na to nie ma rady, trzeba się po prostu ich pozbyć. Albo na długie lata powinny zostać wyłączone z użytku. Może nadawałyby się dla rodziców nastolatków… albo jednak lepiej nie.

Przyklejane czy przykręcane?

Śrubki są najpewniejsze, ale dziurka zostaje na zawsze. Nie zawsze jest to akceptowalne, i nie zawsze wiercić się da (przecież nie tylko drewniane meble zabezpieczamy – a wiercenie w kamieniu, metalu czy szkle to jednak wyzwanie). Jeśli nie chcesz zniszczyć mebla, to działaj z głową. Wiele mam skarży się na to, że osłonki się szybko odklejają. Rekordowo słabe trzymają ledwie kilka dni, albo nawet ustępują pod ciekawskimi paluszkami dziecka! Ponieważ jednak opinie są podzielone niemal po równo, to jestem pewna, że trwałość zamocowania nie zależy od producenta.

Jak przyklejać

Najważniejsze, to dobrze przygotować powierzchnię. Odtłuścić, oczyścić z kurzu i pyłu. Warto się też przyjrzeć, czy jest gładka (na mocno słojowanym drewnie może klej słabo przylegać) i czy prosta (czasem zdarzają się lekko obłe bądź miejscami wklęsłe blaty, to też osłabia mocowanie). Jeśli na oko widać, że marne szanse na mocne dociśnięcie powierzchni, to warto rozważyć przyklejenie pianki na dłuższym odcinku lub przykręcenie silikonowej osłonki.

Plastik czy pianka?

Jestem wielką miłośniczką pianki. Jest bardziej elastyczna, więc dopasowuje się dobrze nawet do nierównych powierzchni, no i można zabezpieczyć dowolnie długą krawędź. Spotkałam się jednak z przypadkiem obgryzania jej przez ząbkującego malucha, więc ta elastyczność ma też wady.

Powtórne użycie

Bardzo odradzam. Jeśli fabryczny, dostarczony z zabezpieczeniem klej puścił, to nie próbujcie już przyklejać osłonki na własną rękę. Chyba że chcecie, żeby to zabezpieczenie puściło w najważniejszej chwili?

Podsumowanie

Chętnie się dowiem czegoś nowego. Piszcie maile!