Choinka i dekoracje domowe, pierniczki, zakupy, sprzątanie, pakowanie prezentów i mnóstwo innych prac… a ”w międzyczasie” opiekujesz się maleństwem. Prawda, że to wspaniale, że ci we wszystkim towarzyszy? Poniżej sprawdzone sposoby, jak spokojnie i bezpiecznie ogarnąć przygotowania świąteczne z dzieckiem.

Na początek najważniejsze: pogódź się z tym, że wszystkiego nie zdążysz. To oczywiście wywoła frustrację, ale łatwiej ją udźwigniesz teraz, niż na końcu maratonu tuż przed kolacją wigilijną. Podejście pragmatyczne pozwala oszczędzić siły na robotę zamiast spalać się w emocjach. Wierz mi. I po prostu jak najmniej planuj.

Poniżej przedstawiam garść pomysłów, jak dotrwać do Świąt i nie zszargać nerwów. A także co zrobić, żeby Święta spędzić w rodzinie, a nie na ostrym dyżurze z powodu dziecięcego wypadku. Bo na „ostatniej prostej przed Świętami” czasem jesteśmy trochę zmęczone, a czasem po prostu zmieniamy rutynę codzienności i musimy się zmierzyć z nowymi sytuacjami. Nie ratują nas dobre nawyki i może się coś niefajnego wydarzyć. Przeczytajcie więc i miejcie oczy otwarte!

Kuchnia

Jak już obetniesz o trzy czwarte listę zadań, zapewnij sobie i maluszkowi przyjazne środowisko do pracy. Przygotowania do świąt w dużej mierze odbywają się w kuchni, a to nie jest bezpieczne miejsce dla małego dziecka. Może czas na kojec? Może bramka w drzwiach od kuchni? A może dasz radę pracować razem z małym pomocnikiem? Zastanów się i zdecyduj, jakie rozwiązanie możesz zastosować w zgodzie ze sobą. Każde z powyższych jest OK, ja uczulam tylko na dwa:

– nie zostawiaj maluszka zapiętego w foteliku. Słusznie producenci tego zabraniają. Nawet najstabilniejszy fotelik suwa się troszkę po podłodze w odpowiedzi na ruchy dziecka, a więc może znaleźć się zbyt blisko mebli albo na nierównej nawierzchni. Jeśli lepisz pierogi i dziecko jest przy tobie w foteliku, to OK, bo cały czas na niego zerkasz. Ale jeśli kręcisz się po kuchni, to nie OK – bo jak tylko się odwrócisz…

– nie gotuj z dzieckiem na ręku. Niby oczywiste, ale kiedy masz robotę do zrobienia, to bardzo kusi.

Jeśli twoje dziecko interesuje się już światem, to spróbuj zająć czymś małe rączki. Może jakieś zabawy sensoryczne produktami spożywczymi? Mieszanie suchej kaszy, przesypywanie mąki do różnych pojemników, rysowanie palcem na rozsypanym ryżu – jeśli malec się czymś zaciekawi, może będziesz miała chwilę na wykonanie najbardziej niebezpiecznych prac.

Choinka i dekoracje świąteczne

Taak, nie ma co liczyć na to, że nie będzie obiektem fascynacji. Po pierwsze więc, przymocuj ją do ściany albo bardzo solidnie ustabilizuj. Nie ma się co śmiać, drzewko przewracające się na dziecko to częsta i niemiła wpadka. Oprócz tego w tym roku radzę zrezygnować z:

– syntetycznych łańcuchów, za które można pociągnąć albo się w nie zaplątać po ściągnięciu z drzewka,

– tłukących się ozdób,

– dekoracji, z których można odczepić drobne elementy – cekinki, metalowe oczka na zawieszkę, kuleczki, pomponiki itd.,

– światełek, jeśli nie jesteśmy w stanie porządnie zabezpieczyć kabla (zarówno wtyczka jak i same lampki powinny być niedostępne z poziomu dziecka).

Zwróć też uwagę na solidne nawodnienie drzewka (jeśli jest żywe), bo wysuszona łatwo może stać się przyczyną pożaru. Z syntetyczną choinką uważaj jeszcze bardziej. Obydwa rodzaje są łatwopalne, strażacy nalegają, żeby stały co najmniej 60 cm od każdego źródła ciepła.

Sprzątanie

Każde sprzątanie to super zabawa, i tej wersji będę się trzymać. Żeby nic jej nie popsuło, wystarczy pamiętać o dwóch rzeczach:

– Środków czyszczących nie trzymamy pod ręką nawet w czasie sprzątania. Używamy i odkładamy w zwykłe miejsce – tzn niedostępne i niewidoczne dla dzieci.

– Mycie okien jednak wymaga wsparcia logistycznego, jeśli dziecko nie śpi. Chyba że masz zamiar ani na sekundę nie zostawiać malucha w pomieszczeniu z otwartymi oknami. To się da zrobić – np. jeśli przyjdzie akurat kurier albo zadzwoni telefon, to wychodzisz z tego pokoju razem z dzieckiem.

Jeśli masz ochotę zrobić coś ekstra

Może nie powinnam, ale… odradzam. Wypocznij porządnie, znajdź czas na spokojne przytulanie i zabawy na kanapie. Przypomnij sobie narodziny swojego dziecka – to też był magiczny czas, prawda? O tym właśnie są te Święta, o narodzinach dziecka w rodzinie i wielkiej radości, jaka temu towarzyszy. Spróbujcie wyciszyć się w oczekiwaniu na nie i cieszyć się tym, że jesteście razem. A że nie posprzątane? Jezusek w stajence się narodził, na pewno tam nie było na błysk!